Przed chwila pierwszy raz w zyciu obejzalam film 'titanic'. trzy godziny siedzialam i patrzylam na ekran komputera. I zaczelam sie zastanawiac; 'Czemu zawsze ktos umiera?' Przeciesz jak ona przezyla to czemu on nie? Nie mogl poprostu wejsc z nia na to cos na czym ona lezala w wodzie? Nie rozumiem tego... A tak wogule to nienawidze emotionalnych filmow. Zamiast plakac to zaczynam sie trzasc i mi jest nie dobrze. To troche dziwne.
Opowiem wam krotka historie o mojej pierwszej milosci (niestety bez wzajemnosci)
Wszystko sie zaczelo w sloneczny dzien jak bylam ze swojim (bylym) chlopakiem w miescie. Slismy sobie przez male uliczki w ciszy a ja sie zastanawialam czy naprawde go kocham. Dotarlismy do takiego placyka gdzie spotkalam swojego bardzo dobrego przyjaciela... Mial ze soba kumpla zwanego Anthony ( wtedy jusz duzo o nim slyszalam ). Dobra , wiec sie przywitalam i tak dalej i poszlismy dalej. Zaczelam sobie myslec o tym jak bardzo mi sie podobalo spojrzenie w oczach Anthoniego.
Tego samego wieczoru napisalam przez facebooka do antona ze milo bylo go narescie poznac, ale on nie wiedzial o co mi chodzi. Po bardzo dlugiej rozmowie przypomnial sobie i zaprosil mnie do siebie. Wlasnie w tym momecie musialam wybrac : -Albo zgodze sie i sie zaprzyjaznimy
Tego samego wieczoru napisalam przez facebooka do antona ze milo bylo go narescie poznac, ale on nie wiedzial o co mi chodzi. Po bardzo dlugiej rozmowie przypomnial sobie i zaprosil mnie do siebie. Wlasnie w tym momecie musialam wybrac : -Albo zgodze sie i sie zaprzyjaznimy
-Albo sie nie zgodze i nie bede go znala
Ja jako bardzo glupia nastolatka zgodzilam sie. I nastepnego dnia spotkalismy sie. Pamietam ze byla okropna pogoda. I bylo bardzo zimno. Siedzielismy u niego w domu , byli jeszcze jego starszy brat i kolega ( z ktorym jestem teraz w wojnie). W pewnym momecie Anton zacza mnie laskotac. To bylo dziwne ale mi sie podobalo. Zostalam tam chyba 3godziny i pod koniec mnie odprowadzil do tramwaju. Od tej pory codziennie sie widywalismy. Czasem byly takie niezreczne momenty w ktorych bylismy tak blisko siebie ze nasze usta sie prawie spotkaly. Ale zawsze ktos lub cos nam przezkadzalo. (byly niezreczne bo on mial dziewczyne a ja chlopaka). Po miesiacu udalo mu sie rozkochac mnie w sobie i mnie pocalowal. Po pocalunku odlecialam. Mialam obcesje na jego punkcie , zawsze o nim myslam. I dopiero potem zerwalam z chlopakiem.
Ale...
Nie potoczylo sie to tak jak myslalam ze sie potoczy. On przestal sie odzywac, poklucilismy sie. Pamietam ze przez to ogromnie plakalam. Czulam sie taka glupia, przeciesz widac bylo ze ja go nic nie obchodze.
Kolejny miesiac mina po tej klutni, I postanowilam sie odezwac. I tak jak za pierwszym razem gadalismy bardzo dlugo. I nastepnego dnia spotkalismy sie. Ale ja mialam taki plan. Ze sie zemszcze, Ze ja sie nim pobawie. Weslismy do takiego sklepu i decydowalismy jaki tunel dla niego kupic i nagle dal mi najslodszego buziaka jakiego kiedykolwiek dostalam. Od tej pory wiedzialam ze on moze mnie do wszystkiego namowic ale nie zapomnialam o moim planie. Przez reszte wieczora calowalismy sie na lawce. I po tym znowu odprowadzil mnie do tramwaju tylko tym razem powiedzial 'ten kto jako pierwszy sie zakocha przegrywa' . Rozesmialam sie chociasz wiedziam ze nie mam szans bo ja jusz bylam zakochana az po uszy. I tak sie to potoczylo. On powiedzial po raz pierwszy w prost ze mnie kocha, pokryjomu sie calowalismy chociasz naprawde wszyscy wiedzieli ze cos sie dzieje miedzy nami. Ale pewnego dnia, byly urodziny znajomego i obydwoje poszlismy. Posiedzielismy, wypilysmy i poszlismy do innego znajomego ktory mial wlasna impreze urodzinowa po drugiej stronie miasta. Czekalismy na tramwaj , nikt nie patrzyl wiec on mnie pocalowal. I to byl nasz ostatni pocalunek. reszte wieczora sie nie odzywal i tak zostalo az do dzis. Od tamtego momentu minely jusz chyba 2miesiace. Wciasz mnie to boli, I ciagle o nim mysle.
Czasem sie widzimy podrodze do szkoly, on idzie po chodniku z lewej strony a ja naprzeciwko ulicy. Nigdy nawet na mnie nie spojrzy, jakbysmy sie nie znali. To mnie w srodku boli. I nie ma osoby na swiecie ktorej bardziej nienawidze nisz jego. Boje sie ze mu sie znowu zachce mna pobawic a ja napewno nie bede mogla odmowic. Dlatego bede siedziec cicho i o nim zapomne. :(
Ale...
Nie potoczylo sie to tak jak myslalam ze sie potoczy. On przestal sie odzywac, poklucilismy sie. Pamietam ze przez to ogromnie plakalam. Czulam sie taka glupia, przeciesz widac bylo ze ja go nic nie obchodze.
Kolejny miesiac mina po tej klutni, I postanowilam sie odezwac. I tak jak za pierwszym razem gadalismy bardzo dlugo. I nastepnego dnia spotkalismy sie. Ale ja mialam taki plan. Ze sie zemszcze, Ze ja sie nim pobawie. Weslismy do takiego sklepu i decydowalismy jaki tunel dla niego kupic i nagle dal mi najslodszego buziaka jakiego kiedykolwiek dostalam. Od tej pory wiedzialam ze on moze mnie do wszystkiego namowic ale nie zapomnialam o moim planie. Przez reszte wieczora calowalismy sie na lawce. I po tym znowu odprowadzil mnie do tramwaju tylko tym razem powiedzial 'ten kto jako pierwszy sie zakocha przegrywa' . Rozesmialam sie chociasz wiedziam ze nie mam szans bo ja jusz bylam zakochana az po uszy. I tak sie to potoczylo. On powiedzial po raz pierwszy w prost ze mnie kocha, pokryjomu sie calowalismy chociasz naprawde wszyscy wiedzieli ze cos sie dzieje miedzy nami. Ale pewnego dnia, byly urodziny znajomego i obydwoje poszlismy. Posiedzielismy, wypilysmy i poszlismy do innego znajomego ktory mial wlasna impreze urodzinowa po drugiej stronie miasta. Czekalismy na tramwaj , nikt nie patrzyl wiec on mnie pocalowal. I to byl nasz ostatni pocalunek. reszte wieczora sie nie odzywal i tak zostalo az do dzis. Od tamtego momentu minely jusz chyba 2miesiace. Wciasz mnie to boli, I ciagle o nim mysle.
Czasem sie widzimy podrodze do szkoly, on idzie po chodniku z lewej strony a ja naprzeciwko ulicy. Nigdy nawet na mnie nie spojrzy, jakbysmy sie nie znali. To mnie w srodku boli. I nie ma osoby na swiecie ktorej bardziej nienawidze nisz jego. Boje sie ze mu sie znowu zachce mna pobawic a ja napewno nie bede mogla odmowic. Dlatego bede siedziec cicho i o nim zapomne. :(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz